A. Skaisgirytė-Liauškienė: sytuacja na granicy Litwy z Białorusią jest stabilna, ale jeszcze nie dobra

A. Skaisgirytė-Liauškienė: sytuacja na granicy Litwy z Białorusią jest stabilna, ale jeszcze nie dobra, fot. BNS/Lukas Balandis
podpis źródła zdjęcia

Sytuacja związana z nielegalną migracją na granicy Litwy z Białorusią ustabilizowała się, ale nie jest jeszcze dobra – powiedziała w czwartek doradca prezydenta Asta Skaisgirytė-Liauškienė.

Zdaniem Asty Skaisgirytė-Liauškienė, głównego doradcy prezydenta ds. polityki zagranicznej, wpływ na to miała również rozmowa byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel z autorytarnym przywódcą Białorusi Alaksandrem Łukaszenką.

„Sytuacja się ustabilizowała, ale nie sądzimy, że to koniec” – oświadczyła. „Wezwanie Merkel również przyniosło rezultat. Może nie był on długofalowy, ale [...] pomógł nam, Polsce i Łotwie”.

„Sytuacja nie jest dobra, ponieważ na Białorusi nadal przebywają nielegalni migranci i pozostają kwestie dotyczące polityki migracyjnej UE oraz budowy fizycznej bariery” – powiedziała.

„Z tego, co wiem, ponad 3 tys. migrantów opuściło Białoruś. Oczywiście, to tylko część tych, którzy przyjechali, więc nie mówimy, że sytuacja jest na razie dobra” – dodała Skaisgirytė.

„Wręcz przeciwnie, nadal istnieją kwestie dotyczące zmian w prawodawstwie UE i budowy fizycznej bariery” – zaznaczyła, dodając, że „prezydent zamierza poruszyć je na przyszłotygodniowym posiedzeniu Rady Europejskiej”.

Litewska straż graniczna zawróciła w środę 65 nielegalnych migrantów po tym, jak dzień wcześniej nie odnotowała żadnych prób nielegalnego przekroczenia granicy.

W tym roku na Litwę z Białorusi nielegalnie przedostało się ponad 4,2 tys. nielegalnych migrantów. Litwa i inne kraje zachodnie oskarżają reżim białoruski o zaaranżowanie bezprecedensowego napływu migrantów, nazywając to hybrydową agresją.

Od początku sierpnia, gdy straż graniczna otrzymała prawo zawracania na Białoruś, w miejscach do tego nieprzeznaczonych uniemożliwiono wjazd na terytorium Litwy ponad 7,9 tys. migrantom.
źródło: BNS, fot. BNS/Lukas Balandis
Więcej na ten temat