Prezydent Gitanas Nausėda mówi, że wpływ wojny Rosji na Ukrainie na rynek energetyczny stanie się poważnym wyzwaniem dla Litwy i całej Europy. Zdaniem prezydenta części Wspólnoty niezwykle trudno jest walczyć z energetycznym szantażem Moskwy, ponieważ przez długi czas niektóre kraje naiwnie ufały Rosji i cierpiały na „syndrom sztokholmski”.