Mer Wilna Valdas Benkunskas proponuje przywrócenie półgodzinnego biletu na transport publiczny.
Na początku marca Rada Miasta dokonała przeglądu cen biletów komunikacji miejskiej i podniosła ich cenę, ale zrezygnowała z biletu półgodzinnego.
„Bilet 30-minutowy zostanie przywrócony. Nawyk, który rozwinął się przez kilka lat, polegający na posiadaniu dwóch biletów o różnych godzinach, będzie kontynuowany” – powiedział dziennikarzom w poniedziałek stołeczny przywódca.
Planuje on przedstawić swoją propozycję na następnym posiedzeniu Rady Miasta Wilna w przyszłym tygodniu.
Według Benkunskasa, cena 30-minutowego biletu na transport publiczny wyniosłaby jedno euro. Obecnie bilet ten kosztuje 65 centów, więc cena wzrosłaby o 35 centów.
Taka sama podwyżka jest już planowana w przypadku biletu godzinnego, z 90 centów obecnie do 1,25 euro od lipca.
Kilka protestów zostało zorganizowanych poza samorządem w związku ze zmianami cen transportu publicznego, a kolejny planowany jest na początek kwietnia.
Według mera, wszystkie inne decyzje podjęte w sprawie cen transportu, odnowienia floty autobusowej i trolejbusowej oraz przeglądu tras pozostaną w mocy.
Zgodnie z nowym cennikiem, od lipca bilet jednodniowy będzie kosztował 7,5 euro, bilet trzydniowy 13,5 euro, bilet miesięczny 38 euro, bilet trzymiesięczny 110 euro, a bilet roczny 405 euro. Jest to od kilkudziesięciu centów do około stu euro drożej niż obecnie.