R. Masiulis: technicznie nie możemy dopuścić więcej energii z Rosji

R. Masiulis: technicznie nie możemy dopuścić więcej energii z Rosji, fot. BNS/Lukas Balandis
podpis źródła zdjęcia

Rokas Masiulis, prezes litewskiego operatora systemu przesyłowego (TSO) Litgrid, powiedział, że z technicznego punktu widzenia nie jest możliwe dopuszczenie większej ilości rosyjskiej i białoruskiej energii elektrycznej na rynek bałtycki, dodając, że nie pomogłoby to w rozwiązaniu problemu gwałtownie rosnących cen energii elektrycznej w regionie.

Jego wypowiedź pojawiła się po tym, jak estoński nadawca publiczny ERR zacytował wypowiedź Eleringa, krajowego operatora systemu przesyłowego, który stwierdził, że kraje bałtyckie dyskutują nad sposobem dopuszczenia większej ilości rosyjskiej i białoruskiej energii elektrycznej na swoje rynki.

Masiulis przyznał, że trwają rozmowy z bałtyckimi sąsiadami na temat pewnych parametrów technicznych i metodologii handlu energią elektryczną, ale dodał, że nie oznacza to większej ilości energii elektrycznej z krajów trzecich.

„Trudno powiedzieć, czy próba sztucznego zwiększenia czegoś pomogłaby obniżyć ceny” – powiedział dziennikarzom w środę. „A poza tym, nie jest to technicznie możliwe, ponieważ wszystkie obliczenia wykonujemy zgodnie z metodologią przyjętą przez Litwę”.

„Oczywiście, na poziomie politycznym mogą pojawić się inicjatywy, aby w taki czy inny sposób zareagować na drastyczne wzrosty cen w krajach bałtyckich i Finlandii” – oświadczył.

Jednak „Litgrid oblicza moce transgraniczne na podstawie zatwierdzonej metodologii, zgodnie ze swoimi formułami, a liczby są takie, jakie są” – dodał.

Według Masiulisa rozmowy techniczne mają na celu kalibrację 2 metodologii: jednostronnej stosowanej przez Litwę i dwustronnej stosowanej przez Łotwę i Estonię.

„Chodzi bardziej o tę kalibrację formuł, ale to nie ma wpływu ani na ostateczne ilości, ani na handel” – powiedział.
źródło: BNS, fot. BNS/Lukas Balandis
Więcej na ten temat