Białoruscy eksporterzy nawozów, objęci sankcjami USA, zapowiadają, że jeśli Wilno wstrzyma tranzyt ich produktów, Mińsk w odwecie wstrzyma tranzyt towarów na Litwę – podało Radio LRT.
Rzeczniczka białoruskiego potasowego giganta Belaruskali, Irina Sawczenko, powiedziała, że Litwę czekają pozwy sądowe nie tylko ze strony białoruskiego przedsiębiorstwa państwowego, lecz również nabywców nawozów.
„Jeśli Litwa złamie swoje umowy międzynarodowe, wykorzystamy wszystkie dostępne środki prawne i zwrócimy się do sądu” – oznajmiła Sawczenko.
„Sądzimy również, że wielu naszych klientów, nabywców nawozów, również pójdzie do sądu, ponieważ w wyniku działań Litwy zostaną oni pozbawieni swoich towarów i poniosą poważne szkody” – oświadczyła rzeczniczka. „Może to zmusić ich do kupowania nawozów po znacznie wyższych cenach. Roszczenia w tej sprawie mogą sięgać ok. 1 mld EUR”.
„Ale jest jeszcze jedna kwestia. Jeśli Litwa nie wywiąże się ze swoich zobowiązań międzynarodowych, Białoruś będzie zmuszona do odwetu, ponieważ wasz kraj jest również krajem tranzytowym. To będzie trudne dla obu krajów, a najbardziej ucierpią mieszkańcy obu państw” – dodała.
Według rzeczniczki BKK sankcje USA wobec Belaruskali nie dają podstaw prawnych do zaprzestania przewozu białoruskich nawozów poprzez Koleje Litewskie (LTG).
Sankcje USA wobec BKK zostały ogłoszone na początku grudnia i wejdą w życie 1 kwietnia. Jednak Sawczenko powiedziała, że spodziewa się, iż po 1 kwietnia korytarz tranzytowy dla białoruskich nawozów przez litewski port morski w Kłajpedzie będzie nadal funkcjonował.
źródło: BNS, fot. Getty Images/TASS/Valery Sharifulin
Więcej na ten temat